Broncie sie ludzie

Skoro rzad nie troszczy sie o zdrowie rolnikow, ich rodzin, dzieci i zwierzat, a co za tym idzie innych obywateli ktorzy pozniej beda jesc owoce, warzywa, mieso wyprodukowane na tych zatrutych ziemiach, to rolnicy musza wziac sprawy w swoje rece i na spolke calymi wsiami wynajmowac prawnikow, obroncow ktorzy zadbaja o ich interesy.

Na spolke, grupowo to nie powinno byc drogo, a na pewno lepiej wydac pare zlotych, niz poznien miec problem na cale zycie.

Przekazcie to po Polsce, po wsiach i miasteczkach, niech sie Ci biedni, niezorientowani ludzi organizuja i bronia

Posted in Bez kategorii | Tagged , , |

Ja jestem tylko przeciwko gazowi lupkowemu

a jestem tylko przeciwko hydraulicznemu szczelinowaniu, a w zwiazku z tym przeciwko gazowi lupkowemu i gazowi tzw ciasnemu (tight gas).

Z czegos musimy czerpac energie, nie mozemy po prostu wylaczyc swiatel i przestac zyc, a wiadomo energia odnawialna jest w powijakach.

Ja jestem za exploatacja wegla kamiennego, brunatnego, gazu konwencjonalnego i ropy konwencjonalnej, tez za energia atomowa, to wszystko czlowiek jest w stanie kontrolowac.

W tych powyzszych zrodlach energi skazony jest tylko teren wokol tych kopaln i tyle, w przypadku gazu lupkowego beda skazone cale regiony Polski, jako ze te odwierty i trzeba wiercic co kilkaset metrow, ziemia jest nastepnie skazona przez gaz przedostajacy sie szczelinami i wode wydostajaca sie z szybu na powierzchnie i pod ziemia, nastepnie caly szyb jest rozmontowywany i przenoszony do odwiercenia w nowe miejsce kilkaset metrow dalej, proces jest powtarzany i skutki te same i tak dalej.

Wydobywanie gazu lupkowego to jest jak oranie calych polaci ziemi, ktore juz nie beda nadawaly sie do zycia, ani do uprawy zdrowych warzyw, zboz i owocow.

Kto chcialby z was jesc warzywa radioaktywne, lub z zawartoscia olowiu czy innych chemikalii kilkukrotnie przekraczajace dostepny poziom? Ja na pewno nie. Na export tez tego sie juz nie da sie wyslac jak inne kraje wprowadza zakaz importu warzyw, owocow czy miesa wyprodukowanego na tym skazonym terenie.

Tych skal lupkowych sie nie rozpuszcza, je sie kruszy wybuchami podziemnymi.

Woda z chemikaliami jest wtlaczana po to zeby miala wieksza sliskosc, tak sliskosc.

Woda na powierzchni jest wtlaczane pod bardzo duzym cisnieniem, kiedy przeplywa ta rura w dol ziemi traci swoje cisnienie powoli wiec, po przebyciu dwoch, trzech czy czterech kilometrow w glab ziemi moglaby po prostu wyplywac na drugim koncu pod bardzo slabym cisnieniem, a chodzi o to zeby cisnienie bylo duze i wyplukiwalo tej gaz siedzacy w tych malych szczelinach.

To samo jest ze zwyklym szlaufem ogrodowym , kiedy go podlaczysz do kranu to woda plynie pod duzym cisnieniem do tego szlaufu, ale na drugim koncu wyplywa pod o wiele mniejszym, a jezeli mialbys szlauf odpowiedznio dlugi,to ta sama woda juz na drugi koniec wogole by nie doplynela

W Polsce nic się nie opłaca, gaz też

najpierw zarobią koncerny, potem kilku kolesi a reszta hołoty zapłaci za wszystko, dodajmy jeszcze zniszczenie środowiska. Dlaczego Polska nie rozwija technologii odnawialnych źródeł energii, za mało na tym się zarabia, trudno kontrolować rynek, narzucać warunki …

Sprzedadzą Polskę i tyle !

Prawdziwe miliardy dolarów będą zarabiały na gazie zagraniczne firmy wydobywcze…a budżetowi państwa pozostanie śmieszne 15-20% w postaci jakiegoś podatku który zostanie przeznaczony na łatanie dziury budżetowej czyli przetracony a nie zainwestowany….

Przeciętny Polak i polka gospodarka nie wzbogaci się w ŻADEN sposób na tym gazie 😉

Miliardy dolarów i gaz odpłyną za granice a my Polacy dalej będziemy biedni….

Sprzedadzą Polskę i tyle…

Re: „DGP”: Gaz łupkowy jest. Ale czy opłaci się g

Gość portalu: Jacek napisał(a):

> To przecież wiadomo, że jak wszystkie badania się potwierdzą to i tak stracimy

> na tym. Większość odwiertów jest w rekach amerykanów. Będziemy bulić jak za zb

> orze. Nadal nie wiadomo co będzie z wodą.<

I dlatego trzeba ten interes przekazać Gazpromowi,o co już się pewnie stara niejaki

ogniomistrz Pawlak

Mieszkaniec Amsterdamu

Też mieszkam i w Salvadorze Br. Papierosy kosztują od 2.4reala za 3.5r ma się kent,malboro, camele itd . Ja wybieram opakowania bez grożby impotencji, okrutne są fotki raka gardła. Osobiście palę tytoń fuba za 1.8reala w bibułkach ryżowych za 1 real 50 szt. , albo tych przezroczystych uzywam mixując wkład miejscowy za 100real 50g- oczywiście jak się tam mieszka i zna BRAZYLIJSKI (tak portugalski to Wy turyści używacie) . Bieda kręci cygara z jasnych tytoni, szlugi kupuje się na sztuki po 20-40 centauros . W Holandii drogo , też te napisy czarne na paczkach tytoniu wielkie i w ciągu lat € podrożał tytoń co najmniej 200% . Ukrywa się to pomniejszając wagę paczek z tytoniem do skrętów. Palę małe rizla niebieskie tylko , lub wszystkie duże bibułki i miejscowy wkład. Tytoń często kupuję w Belgii, gdzie 180g Camel 14.10€. W Wawa jak wpadam do rodzino-znajomych Druma żółtego i silver smoking krótkie.

Jestem „fenomenem dopaminowym” i dzięki nikotynie+ THC mogę kontrolować ten alkaloid w mym ciele i mózgu. Abstynent alkoholowy.