zarobki w PL sa nizsze niz w CHinach,

a ceny europejskie. czytalam kiedys ze w fabrykach przecietnie mlody Chinczyk zarabia miesiecznie ponad 1000USD i ja tez bym tyle chciala zarabiac. Niestety duzo btrakuje do tego 1000. Poza tym w Vhinach nikt za miske ryzu juz nie bedzie zap.., ale w Polsce pewnie stanie sie to za niedlugo norma. Wszystko drozeje, a firmy ciagle tna pensje. Niedlugo naprawde po oplaceniu wszystkich powinosci zostanie nam na ryz.

Bo u nas wszystko drozsze niz w UE!



Pozdrawiam,

Marta

„Europa” nas chwali że jesteśmy Chinami Europy!!!

ostatnio słyszałam w wiadomościach jak zachwyconym głosem przekazano nam dumną wiadomość = w Brukseli twierdzą że jesteśmy Chinami Europy!! Można się załamać – z czego tu sie cieszyć? Już każdy zorientował się że przeciętny Polak jast takim Chińczykiem! Wśród byłych państw socjalistycznych mamy najgorszą „służbę” zdrowia, najgorszą oświatę (jakieś nieprzemyślane reformy co jedna to gorsza i zniszczenie szkół zawodowych(mam na myśli pacjentów a nie stan konta NFZ), najgorsze warunki zatrudnienia (wszechobecne już umowy śmieciowe i nieprzestrzeganie praw pracowniczych) itd., itp. Staliśmy się tanią siłą roboczą i tyle…

Ten pomysł potwierdza że politycy są idiotami.

Ale to już wiedzieliśmy. Co gorsza, potwierdza, że nas mają za idiotów. Połączenie ZUS z NFZ da tylko tyle, że te same 400 milionów bedzie kosztować przekazywanie składki nie między oddzielnymi instytucjami, ale między pokojami tej samej instytucji. Plus dodatkowo wyłoży się kasę na tłumy biurw i konsultantów „niezbędnych” do połączenia obu instytucji.

To jest w ogóle skandal. Wymyślono drogi system, który od początku było wiadomo, że będzie kosztował jak lód na pustyni. Zamiast wprowadzić zasadę, że płatnik przekazuje składki bezpośrednio oddzielnie do ZUS, OFE i NFZ, zrobiono obowiązkowe pośrednictwo ZUS-u, w którym te składki giną po drodze. Zrobiono w związku z tym, i durnym liczeniem „kapitału początkowego”, jakąś „informatyzację” ZUS, która już kosztowała więcej, niż byśmy wydali na lot załogowy na Marsa. Zresztą niemało kosztowały też kolejne dwie „reformy” tworzące stołki dla kolesi, czyli oświatowa i administracji.

I goście którzy za to wszystko odpowiadają, chodzą w glorii chwały, a pewien gość odpowiedzialny za te „cztery reformy”, który w normalnym kraju byłby w uznaniu zasług co najwyżej przewodniczącym koła samogwałtu leworęcznego w jakimś ZK, został w nagrodę zesłany na przewodniczącego zupełnie innej instytucji.