Naukowcy z Duke University o gazie lupkowym

naukowcy z Duke University

Tlumaczenie polskie

Strona Duke University

Ten uniwersytet jest uznawany za dosyc prestizowy w USA i cieszy sie dobra renoma. Jezeli podejrzewasz, ze i tam sa oficerowie FSB, to chyba nic nie bedzie w stanie Cie przekonac.

www.rp.pl/artykul/656669_Gaz_lupkowy_zanieczyszcza_wode_metanem.html

www.nicholas.duke.edu/hydrofracking/methane-levels-17-times-higher-in-water-wells-near-hydrofracking-sites

Macie pieniadze na przeprowadzke?

Macie pieniadze na przeprowadzenie w inne miejsce?

Wszystcy entuzjasci gazu lupkowego ( shale gas) oczywiscie zakladaja ze to nie bedzie u nich na ich terenie, albo ze Ci co ich tak niby strasza bajki opowiadaja.

Kazdy jednak chce miec zawsze plan na czarna godzine , jezeli jednak cos pojdzie nie tak.

Jestem ciekawy czy macie pieniadze na to azeby wyniesc sie ze wsi, miasteczka, miasta w ktorym teraz mieszkacie jezeli jednak ludzie jak ja i setki tysiecy lub nawet miliony ludzi w stanach i kanadzie ktorzy w tej chwili nie sa w stanie korzystac z wlasnych wod z kranu bo ta woda jest pomieszana z gazem ktory przedostaje sie z wewnatrz ziemi po tych frakach ( mini wybuchach, trzesieniach ziemi) ktore byly robione przez firmy wydobywajace gaz lupkowy?

W stanach sytuacja jest taka ze pieniadze za odwiert na danej ziemi i zyski z exploatacji gazu lupkowego – czesc tych zyskow dostaje wlasciciel ziemi, takie jest prawo w stanach, jako ze wlasciciel ziemi jest wlascicielem wszystkiego co znajduje sie pod jego ziemia, w Polsce zgadnijcie kto jest wedlug prawa wlascicielem surowcow mineralnych i wszystkiego co znajduje sie pod ziemia ktora legalnie do Ciebie nalezy?

Tak domysliles sie wlasciwie, rzad jest wlascicielem wszystkich mineralow ktore znajduja sie pod powierzchcnia Twojej ziemi, ale oczywiscie nie wierzycie mi, ja pewnie bajki opowiadam, wiec sprawdzcie sobie sami.

Czyli co z tego wynika?

Ty jako jako wlasciciel ziemi bedziesz cierpial z konsekwencji wydobycia gazy lupkowego, Twoja woda nie bedzie nadawala sie do uzycia i ziemia, a rzad nie Ty bedzie czerpal z tego zyski.

Dlatego moje pytanie, czy macie pieniadze na to zeby ta ziemie porzyucic wyprowadzic sie jak jednak sprawdzi sie to o czym ja mowie?

Jezeli jestescie bogaci i nie macie problemu zeby porzucic miejsce gdzie mieszkacie pewnie od pokolen, wiadomo ze tej ziemi nikt juz od was nie kupi, domu tez nie bo nikt nie bedzie chcial tam mieszkac to wszystko jest OK, zaczynajmy frakowanie.

W stanach ludzie na ktorych ziemi sie to odbywa generalnie dostaja duzo pieniedzy za prawo wiercenia i wydobycia gazu na ich terenie, w wiekszosci sa to bardzo biedni ludzie z terenow gdzie jest bardzo wysokie bezrobocie, nie ma pracy i mowia ze jak cos bedzie nie tak to po prostu sie wyprowadza gdzie indziej jako ze beda mieli pieniadze z praw do frakowania gazu lupkowego i to wlasnie robia.

Wiec jeszcze raz macie pieniadze na taki wypadek, na kupowanie wody w sklepach do picia, mycia a nawet prania, bo ta wasza nie bedzie sie nadawala, na kupowanie warzyw i owocow z innych rejonow kraju lub zagranicy gdzie fraking nie bedzie mial miejsca?

Amerykanski expert o gazie lupkowym

Amerykański ekspert: wydobycie gazu łupkowego powoduje problemy w USA

PAP 2011-10-06, ostatnia aktualizacja 2011-10-06 08:35:15.0

W USA wypadki przy wydobywaniu gazu łupkowego zdarzają się raz na sto odwiertów, ale gorsze są czynności rutynowe, tj. odzyskiwanie zanieczyszczonej wody – powiedział PAP zajmujący się ekologią prof. Robert W. Howarth z amerykańskiego Cornell University.

Dodał, że poważne wypadki, związane np. z wyciekiem metanu i innych substancji, zdarzają się raz na 1000 odwiertów. „Może to nie wydaje się dużo, ale w Pensylwanii jest sto tysięcy odwiertów, co daje sto poważnych i tysiąc mniejszych wypadków” – wyliczył Howarth. „Ale większym problemem niż wypadki są rutynowe czynności” – zaznaczył.

Chodzi o metodę tzw. szczelinowania hydraulicznego, stosowaną na szeroką skalę w USA, a której stosowania w UE chcą zakazać Zieloni. Polega ona na wpompowaniu pod ciśnieniem w głębokie odwierty dużej ilości wody z niewielką domieszką substancji chemicznych, by rozsadzić skałę łupkową i uwolnić gaz. Metoda ta jest zakazana we Francji, obiekcje wyrażają też Niemcy. Póki co, nie ma innej metody, a Polska może mieć największe złoża gazu łupkowego w Europie, co budzi nadzieje na energetyczną niezależność.

„Wtłacza się w odwiert dużą ilość wody z toksynami, dodatkowo płyn wyciąga ze skały radioaktywne substancje, toksyczne węglowodory i metale, a 20 do 30 procent wpompowanego płynu wraca z powrotem. Jeśli do jednego otworu wlewa się 20 milionów litrów wody, wypływa z powrotem cztery miliony z wieloma szkodliwymi substancjami Powstaje pytanie, co z tym zrobić” – tłumaczył Howarth. Jego zdaniem, nie ma odpowiedzi na to pytanie, bo nie ma jeszcze technologii „recyklingu” zanieczyszczonej wody.

Przytoczył dane z USA, z których wynika, że w 2010 r. odzyskane było tylko ok. 3 proc. wody wlewanej do odwiertów. „Jednej trzeciej wody w ogóle brakuje (w danych), nikt nie wie, co się z nią stało. Podejrzewamy, że została rozwieziona ciężarówkami i zrzucona wzdłuż dróg. Dwie trzecie jest przewożonych do miejskich oczyszczalni ścieków, czyli materiał ten pływa w rzekach i jeziorach, co powoduje wiele problemów. Pensylwania dopiero od czerwca zakazała tego procederu” – podkreślił.

Zauważył, że na ryzyko zanieczyszczenia wody pitnej narażeni są mieszkańcy obszarów wiejskich, czerpiący wodę ze studni. „Zaobserwowaliśmy, że jeśli ktoś mieszka w odległości jednego kilometra od odwiertu, jest bardzo dużo prawdopodobieństwo (75 proc.), że woda pitna będzie zanieczyszczona do takiego stopnia, w którym staje się niebezpieczna” – powiedział profesor. Dodał, że dochodzi do tego ryzyko wynikające z konieczności budowy infrastruktury transportującej gaz.

Jego zdaniem, wbrew powszechnej opinii, gaz łupkowy nie może być – dla krajów takich jak Polska – pomostem między węglem a niskoemisyjnymi źródłami odnawialnymi. Powoduje bowiem – w jego ocenie – zwiększoną emisję metanu (główny składnik gazu ziemnego), który jest dużo bardziej szkodliwy dla klimatu niż CO2.

„Zaraz po szczelinowaniu odwiertu, w pierwszych dwóch tygodniach następuje wypływ zwrotny wtłaczanego płynu, wentylowany jest też w dużych ilościach gaz, by kontrolować ten wypływ i to jest największa różnica między gazem łupkowym i konwencjonalnym” – powiedział profesor. Dodał, że można ograniczyć wyciek, ale amerykańskie firmy tego nie robią, bo jest to bardzo kosztowne. Oszacował, że na drodze od odwiertu do konsumenta wyciek gazu konwencjonalnego wynosi od 1,5 do 6 proc. (głównie na skutek nieszczelnych gazociągów), a w przypadku gazu łupkowego jest to o 1,9 proc. więcej.

„Wydobywanie gazu ze skał łupkowych jest nowym zjawiskiem, pierwszy raz udało się to w Teksasie 15 lat temu, a na dużą skalę odbywa się zaledwie od 10 lat. Poza Teksasem gaz łupkowy wydobywany jest dopiero od trzech, czterech lat: w Pensylwanii, Colorado, a także na północnym wschodzie oraz na zachodzie USA i w zasadzie nigdzie poza Stanami” – powiedział Howarth, zalecając ostrożność w Europie.

Niedawno inny amerykański profesor Michael Griffin z Carnegie Mellon University powiedział w Brukseli, że wydobycie gazu łupkowego wymaga dodatkowych procesów związanych z kruszeniem skały, ale w skali przemysłowej ryzyko zanieczyszczenia wody jest bardzo małe i można je zminimalizować odpowiednimi przepisami. Inni eksperci z USA przyznają z kolei, że wydobycie gazu łupkowego powoduje większy wyciek metanu niż w przypadku gazu konwencjonalnego, jednak różnica jest niewielka. Polscy europosłowie uważają ekspertyzę, którego współautorem był Howarth, a którą we wtorek przedstawiła komisja ds. środowiska w PE – za stronniczą.

W kwietniu amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) poinformowała, że Polska ma 5,3 bln m sześc. możliwego do eksploatacji gazu łupkowego, czyli najwięcej ze wszystkich państw europejskich, w których przeprowadzono badania (raport EIA dotyczył 32 krajów). Ta ilość gazu – podkreśliła Agencja – powinna zaspokoić zapotrzebowanie Polski na gaz przez najbliższe 300 lat.

Z Brukseli Julita Żylińska

dobra uwaga

pomysł aby politycy osobiście się zaangażowali udostępniając swoje tereny jest przekonujący. Ostatnio prezenter w telewizji zachorował na białaczkę, a znany był z tego że nie zgadzał się na zakaz sprzedaży warzyw z okolic Fukushimy, i osobiście je konsumował na antenie telewizyjnej. Miał tyle uczciwości że to w co wierzył realizował, sprawdzając na sobie. Może nasi liderzy też pójdą tym śladem i postawią na szali zdrowie swoje, swoich rodzin, oraz społeczności z którą przodkowie się zżyli przez dziesiątki lat, a w razie chorób nie omieszkają przyjść i porozmawiać o tym co myślą. Pamiętajmy także że obecnie mamy suszę, i zabieranie wody z obiegu, a wlewanie zanieczyszczonej, może spowodować naprawdę solidne spustoszenie.

Gaz lupkowy w Kanadzie

W Kanadzie wydobycie gazu łupkowego budzi coraz większe wątpliwości

PAP 2011-10-01, ostatnia aktualizacja 2011-10-01 10:05:14.0

Wydobycie gazu łupkowego w Kanadzie zaczyna budzić coraz więcej pytań. Badany jest możliwy związek stosowanych technologii wydobywczych z trzęsieniami ziemi. W Ontario rośnie strach przed zanieczyszczeniem wody.

W minionym tygodniu telewizja CBC podała, że Oil and Gas Commission, urząd regulujący sprawy energetyki w Kolumbii Brytyjskiej, analizuje dane o ponad 30 trzęsieniach ziemi, które miały miejsce od 2009 roku. Chodzi o wstrząsy w rejonie basenu Horn River, we wschodniej części Kolumbii Brytyjskiej, a więc tam, gdzie wiele firm już eksploatuje gaz łupkowy metodą szczelinowania hydraulicznego.

Oil and Gas Commission na razie nie stwierdza bezpośredniej zależności między szczelinowaniem hydraulicznym a trzęsieniami ziemi, jednak dokładnie przygląda się danym na temat wstrząsów sejsmicznych, zarejestrowanych w okolicach Horn River.

Analizy prowadzone w Kolumbii Brytyjskiej nie są pierwszym przypadkiem sprawdzania możliwych zależności między szczelinowaniem hydraulicznym a trzęsieniami ziemi. Na początku marca w amerykańskim stanie Arkansas władze nakazały firmom wydobywczym zaprzestanie stosowania metody szczelinowania, czyli tłoczenia mieszanki wody z chemikaliami do odwiertów, w związku z tym, że w ciągu poprzedzającego zakaz półrocza stwierdzono setki wstrząsów na terenach eksploatacji.

Sprawa wstrząsów sejsmicznych to niejedyne problemy eksploatacji gazu łupkowego w Kolumbii Brytyjskiej. Wydobycie budzi protesty farmerów, którzy skarżą się na pojawiające się problemy zdrowotne i domagają się wszczęcia rządowego dochodzenia w tej sprawie. Telewizja CBC cytowała osoby, które zaczęły mieć problemy z płucami, ze wzrokiem czy też zatruły się gazem. Farmerzy zwracają uwagę, że nie istnieje żaden system ostrzegania. Wsparcia udzielają im lekarze, którzy podkreślają, że nie da się określić rzeczywistej skali zagrożeń bez sprawdzenia, jak wycieki gazu czy chemikalia używane w procesie wydobycia wpływają na jakość powietrza i wody. Ironia losu sprawia, że w najnowszym raporcie Światowej Organizacji Zdrowia miasta Kolumbii Brytyjskiej zostały zaliczone do na razie najlepszych z 1100 miast na świecie pod względem jakości powietrza.

Szczelinowanie hydrauliczne, czyli wydobywanie m.in. gazu łupkowego za pomocą wpompowywania pod ziemię mieszanki wody, piasku i chemikaliów, która powodując pęknięcia w skałach wypycha gaz do góry, jest obecnie na etapie pierwszych prób w Polsce. Kanada ma dłuższe doświadczenia, które sprawiły m.in., że w prowincji Quebec w marcu br. wprowadzono moratorium na tę metodę wydobycia. W Quebec, zgodnie z zaleceniami raportu, który stał się podstawą decyzji o moratorium, szczelinowanie hydrauliczne wolno stosować tylko do celów badawczych, a nie przemysłowych.

Rządy kanadyjskich prowincji i rząd federalny będą miały coraz więcej trudności w pogodzeniu interesów wielkich firm z opinią publiczną w sprawie gazu łupkowego. W minionym tygodniu Conference Board of Canada w swoim raporcie ocenił, że w ciągu kilku lat wydobycie gazu łupkowego będzie jednym z zaledwie dwóch opłacalnych przedsięwzięć w kanadyjskim przemyśle gazowym.

Z drugiej strony, jak podawał dziennik „Vancouver Sun”, niedawny raport niezależnego Pembina Institute zwracał uwagę na konieczność lepszej współpracy rządu z organizacjami ekologów, ze względu m.in. na ryzyko zatrucia wody. Raport podkreślał, że woda pompowana razem z chemikaliami pod ziemię nie powinna potem trafiać do rzek i jezior.

Tymczasem problem ścieków poprodukcyjnych w rzekach i jeziorach może stać się zagrożeniem osób mieszkających nad jeziorem Ontario. Jezioro jest źródłem wody pitnej dla ok. 9 mln osób, w tym dla 2,5 milionowego Toronto.

Kanadyjskie media podały, że amerykański stan Nowy Jork rozważa możliwość spuszczania oczyszczonych ścieków po szczelinowaniu hydraulicznym do granicznej rzeki Niagara, płynącej od jeziora Erie do jeziora Ontario, skąd trafiłyby właśnie do jeziora Ontario. Amerykanie bronią się, że projekt jest dopiero na etapie wstępnych rozważań. Niemniej ekolodzy oburzają się, że taki pomysł w ogóle powstał. W istocie zagrożenie dotyczy bowiem nie tylko jeziora Ontario, lecz całego systemu Wielkich Jezior.

Z Toronto Anna Lach

Czarni z RPA a polscy biali murzyni

Niech kazdy z nas rozesle emailem linki, informacje na temat filmu Gasland i kanalu KronikaAkaszy1 na youtube po wszystkich znajomych jakich znamy a Ci niech rozesla to po swoich znajomych w szczegolnosci po malych wsiach i miasteczkach gdzie ludzie nic o tym nie wiedza a sa wysylani na pierwsza linie walki przez tych ktorzy na tym zarobia ich kosztem i kosztem Polski.

Nie ma miejsca w USA gdzie ludzie by nie narzekali na wydobywanie gazu lupkowego, tylko ze w tych miejscach gdzie badania byly juz robione i gaz wydobywany jest juz po prostu za pozno, nie doposcmy do tego w Polsce.

Tak wlasnie buduje sie Spoleczenstwo Obywatelskie gdzie kazdy jest odpowiedzialny za swoj kawalek Polski i nie dopuszcza do jego zmarnotrawienia.

1. Francja na poczatku pazdziernika 2011 odebrala koncesje firmom poszukujacym gazu lupkowego

2. Stan New York nie zezwala na poszukiwanie gazu lupkowego na swoim terenie

3. Kanada w stanie Quebec wstrzymala poszukiwania gazu lupkowego na 2 lata po protestach ludnosci, az do dokladnego zbadanie jego wplywu na srodowisko

4. Australia nie zezwala na exploatacje swojego gazu lupkowego

5. RPA wstrzymala wydobycie gazu lupkowego metoda szczelinowania hydraulicznego ( wyglada mi na to ze rzad RPA bardziej troszczy sie o zdrowie swoich murzynow niz rzad polski o zdrowie swoich bialych murzynow)

6. Rzad Irlandi bacznie przyglada sie temu procederowi po skargach I protestach ludnosci

7. Rzad Wielkiej Brytanii wstrzymal prcae nad wydobyciem gazu lupkowego w okolicach Blackpool,po tym jak firma prowadzaca te prace wywolala trzesienia ziemi ktorepouszkodzaly domu w okolicznych miejscowosciach

Gazu lupkowego jest pelno na swiecie, ale nie da sie go wydobyc zeby nie zniszczyc wszystkiego dookola.

Powiedzano mi ze podobno film „GasLand” mozna kupic w Polsce za 28zl, warto w to zainwestowac, i przekazac do obejrzenia innym

Naukowcy przestrzegaja przed gazem lupkowym

Naukowcy ostrzegają przed gazem łupkowym

13 kwi, 10:32 GK / bbc.co.uk

Nowość na rynku energetycznym, gaz łupkowy, w zakresie zmian klimatycznych może być dużo gorszy niż węgiel. Według amerykańskich naukowców wydobywanie łupków powoduje znaczne wycieki metanu, który jest silnym gazem cieplarnianym – podaje bbc.co.uk.

Według raportu badaczy z Uniwersytetu Cornell w Ithaca (USA) emisja metanu sprawia, że wpływ gazu łupkowego na środowisko jest dużo gorszy od konwencjonalnego gazu, a nawet od wpływu węgla.

Robert Howarth, jeden z twórców raportu „Zmiany klimatyczne”, który zostanie niebawem opublikowany, powiedział, że raport będzie pierwszą całościową analizą wpływu gazu łupkowego na środowisko. – Użyliśmy najlepszych dostępnych danych i wynika z nich jednoznacznie, że wydobywanie łupków gazu powoduje globalne ocieplenie nawet bardziej niż węgiel – dodał w rozmowie z BBC News.

Zagrożenie dla środowiska naturalnego dotyczy dwóch aspektów: emisji dwutlenku węgla, kiedy gaz jest spalany, a także wycieku metanu podczas jego wydobywania.

Wydobywanie węgla wiąże się ze znacznie mniejszą ilością metanu uwalnianego w kopalni, ale wytwarza około dwa razy więcej dwutlenku węgla niż gaz łupkowy.

Jak się okazuje, dla środowiska, zdecydowanie bardziej niebezpieczne są wycieki metanu. Badania wskazują, że w okresie 20 lat, wpływ gazu łupkowego na ocieplenie klimatu jest dużo większy niż węgla.

Według dr Howartha rzeczywiste liczby zależą od poziomu wycieków. – Według dokładnych obliczeń wynika, że wpływ na klimat może być jeszcze gorszy – dodał.

– Nikt nie wie dokładnie jak najbezpieczniej wydobywać ten gaz, a najgorsze jest to, że nikt, w szczególności w USA, nie chce pomocy rządu lub naukowców w tych sprawach – powiedział Howarth. Według badacza Agencja Ochrony Środowiska zaproponowała przepisy, które wymagają sprawozdań na temat emisji metanu, ale wiele przedsiębiorstw się na to nie zgodziło. Przyczyn takiego obrotu sprawy upatruje się w tym, że niektóre społeczności widzą w gazie łupkowym łatwą drogę do wzbogacenia.

Obecne prognozy wskazują, że w ciągu 25 lat, połowa amerykańskiej produkcji będzie opierać się na gazie łupkowym, a z tego źródła energii chce korzystać coraz więcej krajów w tym Wielka Brytania i Polska.

Według Howartha to zła droga w rozwoju energetyki. – Powinniśmy wykorzystać najbliższe dziesięciolecia do zastąpienia obecnych paliw kopalnych i próbować rozwinąć zielone paliwa odnawialne takie jak energia wiatrowa i słoneczna.

Ja jestem tylko przeciwko gazowi lupkowemu

a jestem tylko przeciwko hydraulicznemu szczelinowaniu, a w zwiazku z tym przeciwko gazowi lupkowemu i gazowi tzw ciasnemu (tight gas).

Z czegos musimy czerpac energie, nie mozemy po prostu wylaczyc swiatel i przestac zyc, a wiadomo energia odnawialna jest w powijakach.

Ja jestem za exploatacja wegla kamiennego, brunatnego, gazu konwencjonalnego i ropy konwencjonalnej, tez za energia atomowa, to wszystko czlowiek jest w stanie kontrolowac.

W tych powyzszych zrodlach energi skazony jest tylko teren wokol tych kopaln i tyle, w przypadku gazu lupkowego beda skazone cale regiony Polski, jako ze te odwierty i trzeba wiercic co kilkaset metrow, ziemia jest nastepnie skazona przez gaz przedostajacy sie szczelinami i wode wydostajaca sie z szybu na powierzchnie i pod ziemia, nastepnie caly szyb jest rozmontowywany i przenoszony do odwiercenia w nowe miejsce kilkaset metrow dalej, proces jest powtarzany i skutki te same i tak dalej.

Wydobywanie gazu lupkowego to jest jak oranie calych polaci ziemi, ktore juz nie beda nadawaly sie do zycia, ani do uprawy zdrowych warzyw, zboz i owocow.

Kto chcialby z was jesc warzywa radioaktywne, lub z zawartoscia olowiu czy innych chemikalii kilkukrotnie przekraczajace dostepny poziom? Ja na pewno nie. Na export tez tego sie juz nie da sie wyslac jak inne kraje wprowadza zakaz importu warzyw, owocow czy miesa wyprodukowanego na tym skazonym terenie.

Tych skal lupkowych sie nie rozpuszcza, je sie kruszy wybuchami podziemnymi.

Woda z chemikaliami jest wtlaczana po to zeby miala wieksza sliskosc, tak sliskosc.

Woda na powierzchni jest wtlaczane pod bardzo duzym cisnieniem, kiedy przeplywa ta rura w dol ziemi traci swoje cisnienie powoli wiec, po przebyciu dwoch, trzech czy czterech kilometrow w glab ziemi moglaby po prostu wyplywac na drugim koncu pod bardzo slabym cisnieniem, a chodzi o to zeby cisnienie bylo duze i wyplukiwalo tej gaz siedzacy w tych malych szczelinach.

To samo jest ze zwyklym szlaufem ogrodowym , kiedy go podlaczysz do kranu to woda plynie pod duzym cisnieniem do tego szlaufu, ale na drugim koncu wyplywa pod o wiele mniejszym, a jezeli mialbys szlauf odpowiedznio dlugi,to ta sama woda juz na drugi koniec wogole by nie doplynela

Warto sie z tym zapoznac

Niestety wszystko jest dostepne tylko po angielsku, dlatego obywatele ale tez i media nie sa w stanie zorientowac sie komu wierzyc i samemu sprawdzic te opracowania, tu jest to z czego na korzystalem:

www.youtube.com/watch?v=mSWmXpEkEPg&feature=related

www.youtube.com/watch?v=N3ZnFI9-bmo&feature=related

Oczywiscie dopbrym wstepem do tego tematu jest obejrzenie filmu GasLand, jest to film dokumentalny ktory zdobyl wiele nagrod w 2010 roku a w tym byl mianowany do Oscara, urywki sa dostepne na kanale KronikaAkaszy1, tez sa tam inne filmy o gazie lupkowym po polsku, warto sie z tym zapoznac.

Poza tym warto jest zobaczyc co sie dzieje w Australii, gdzie jest wydobywany na razie tylko Coal Bed Methane albo tez nazywany Coal Seam Gas, wydobywany jest ta sama metoda (hydrauliczne szczelinowanie milionami litrow wody z groznymi chemikaliami), gaz lupkowy dopiero jest tam w powijakach ale jest kilka malych firm energetycznych ktore maja dosc duze polacie terenu licenji na jego exploatacje, problem jest w tym ze rzad po protestach ludnosci wstrzymal pozwolenia na hydrauliczne szczelinowanie w Australii tez.

To wszystko jest z australijskiej telewizji:

www.youtube.com/watch?v=Yl35lXbKlSY

www.youtube.com/watch?v=PELxZ3K2o0c&feature=related

www.youtube.com/watch?v=nswfNJwjTlk

Niebezpieczenstwa wydobywania gazu lupkowego

Glownym niebezpieczenstwem jest gaz ktory wydobywa sie poprzez pekniecia w ziemi do wod gruntowych i zanieczyszcza studnie, rzeki, jeziora i powoduje ze nie mozna uprawiac jadalnych warzyw , zboz i owocow na tej skazonej ziemi ( juz nie mowiac o piciu tej skazonej wody)

Nie koncentrujmy sie na razie na duzej ilosci wody i chemikaliach ( tak to tez jest bardzo wazne) ale na gazie ktory po szczelinowanie po prostu wyplywa pod cisnieniem z glebin ziemi gdzie szczelinowanie hydrauliczne bylo robione, tymi peknieciami do powierzchni ziemi, jako ze tylko niewielka czesc z tego uwolnionego gazu firmy gazowe sa w stanie z tej ziemi wydobyc po przeprowadzonym szczelinowaniu ( w zaleznosci od zloz jest to w ganicach od 10% do byc moze 30%).

Ten gaz wydostajac sie z glebin ziemi na powierzchnie przechodzi przez wiele warstw skorupy ziemskiej zabierajac ze soba na powierzchnie wiele inncyh toksyczncyh, promieniotworczyc substancjii chemicznych

Betonowana (jak to mowia firmy gazowe) jest tylko ta czesc odwiertu ktora Idzie pionowo, I wcale nie o ta czesc tu chodzi ( tu jest wyrazny przyklad jak latwo mozna wprowadzac w blad ludzi ktorzy nie maja o tym zielonego pojecia), ta czesc odiertu generalnie jest prawidlowo zabezpieczana I raczej nie mozna sie o nia obawaic choc bywaja czeste wypadki, jako ze geologia skal pod ziemia jest nieprzewidywalna nawet dla wiercacych I czesto zdarzaja sie wypadki nawet przy wierceniu do zloz gazu I ropy konwencjonalnej.

Problem jest z ta czescia ktora zakreca na duzej glebokosci do pozycji poziomej, jest wiercona jeszcze przez okolo mniej wiecej 1000m w skale lupkowej ( ta czesc nie jest wogole cementowana ) ta czesc odwiertu nastepnie sie rozsadza co powoduje wstrzasy sejsmiczne ( male trzesienia ziemi) ktore tworza szczeliny w ziemi, pekniecia w odleglosci wielu kilometrow od miejsca gdzie ten odwiert sie odbywal azeby ten gaz mogl ze skaly lupkowej zostac uwolniony ( skala lupkowa jest jak pumeks mniej wiecej dla ulatwienia zobrazowania,ten pumeks musi byc rozsadzony zeby z tych malych porow mozna bylo uwolnic gaz ktory oplacaloby sie wydobywac).

Po zrobieniu samego odwiertu, gaz bedzie plynal, czy to bedzie gaz lupkowy czy tzw tight gas (gaz ciasny lub scisniety),ale bedzie to przeplyw w bardzo malych ilosciach, niekomercyjnych ilosciach, bedzie widac ten gaz wypalany ponad szybami wiertniczymi, wiec niezorientowani beda myslec “o wydobywaja gaz”, ale to jest mylace, ten gaz plynie, ale bardzo slabo, przy takim przeplywie wydobycie jest nieoplacalne.

Zeby bylo wydobycie oplacalne trzba to zloze nastepnie szczelinowac hydraulicznie ( rozsadzac pod ziemia skaly lupkowe, nastepnie wtlaczac pod bardzo wysokim cisnieniem miliony litrow wody z chemikaliami, ktore to maja wyplukiwac ten gaz z tych malych rozsadzonych szczelin).

Czesc tego gazu uwolnionego pod ziemia firmy gazowe sa w stanie wydobyc ( to nie jest tak ze ten caly gaz zostanie wyssany spod ziemi, tylko jego jakas tam czesc, byc moze 10% – 30%, w zaleznosci od zloza), pozostala czesc uwolnionego gazu przeciska sie tymi porobionymi przez wybuchy szczelinami do powierzchni ziemi skazajac ziemie I wody gruntowe, studnie, jeziora, rzeki,i tez skazajac glebe z ktorej pozniej beda produkowane przez rolnikow warzywa, owoce, mleko I mieso, co wszyscy bedziemy jesc.

Ten gaz bedzie sie tak saczyl do powierzchni ziemi prze dlugie dziesieciolecia, to nie jest tak ze raz wyplynie I koniec.

Wiec prosze sie nie dziwic ze odwiert jest zrobiony, gaz niby plynie I sie pali, ale tu jeszcze szczelinowanie hydrauliczne nie bylo przeprowadzone, I w tym wypadku raczej zagrozenia nie bedzie.

To jest wlasnie jedna z czesci PR firm gazowych, teraz moga mowic: “zobaczcie wywiercilismy odwiert, gaz plynie ( niby ze jest wydobywany) a skazenia przeciez nie ma, wiec o co bylo tyle krzyku”.

Takie badanie odwiertu (po jego wywierceniu) I jego ewentualnej oplacalnosci ogolnie zajmuje ,to zalezy od firmy jak szybko je przeanalizuje,moze byc kilka tygodni,moze byc kilka miesiecy,przez ten caly czas ten gaz bedzie sobie plynal, bedzie widoczne wypalanie, wiec niby wszystko jest bezpiecznie, po pewnym czasie kiedy dane z odwiertu zostana przeanalizowane, lub kiedy juz panika okolicznych mieszkancow I miediow minie, wtedy zacznie sie glowna czesc operacji czyli szczelinowanie hydrauliczne I wtedy wlasnie woda zostanie przez ten gaz wypychany spod ziemi zatruta,juz nawet nie mowie o mozliwosci zatrucia ta woda zmieszana z chemikaliami, bo nad tym mozna zapanowac, ale to jest bardzo drogie I generalnie nieoplacalne,ale na pokaz przez kilka miesiecy firmy gazowe beda to robily zeby pokazac ekologom, okolicznym mieszkancom ze wydobycie odbywa sie niby od kilku miesiecy I jest bezpieczne.

Pozniej natomiast kiedy zacznie sie szczelinowanie hydrauliczne I woda zostanie zatruta,wtedy te firmy gazowe beda mowic tak: “ no jak to wydobywamy tu gaz od tylu miesiecy, przeciez sami wiecie ze nic sie nie dzialo, byly kontrole, z gminy, ekologow, mieszkancow, I nic zlego sie nie dzialo, woda nie byla przez nas zatruta,a ze teraz stala sie zatruta to przeciez nie nasza wina”.

Firmy gazowe maja w tym temacie doswiadczenie, geologow ktorzy sie na procederze znaja I robili to w wielu miejscach na swiecie, oni wiedza jak postepowac, natomiast lokalna ludnosc nie ma zielonego pojecia o temacie, dziennikarze ktorzy badaja sprawe tez nie wiedza jak ten proceder sie odbywa, to samo ekolodzy, wszyscy mysla ze jak do tej pory bylo wszystko w porzadku to tak juz zawsze bedzie.

Plus oczywiscie firmy gazowe w ramach pozytywnego PR wybuduja lub zremontuja jakas lokalna droge, zafunduja sztandar lokalnej strazy pozarnej, kupia jedzenie od lokalnych sprzedawcow, lub restauracji, dadza jakas prace bezrobotnym,tak zeby ludzie czuli sie glupia pozniej im wypominajac ze woda jest skazona, to jest wszystko ukierunkowane na uzaleznianie lokalnych ludzi od siebie.

Dlatego co powinien zrobic rzad polski to po prostu zdelegalizowac hydrauliczne szczelinowanie (jak to zrobil rzad francuski – widocznie byl lepiej poinformowany na temat tej metody) I wtedy niech te wszystkie firmy ktore poszukuja gazu lub ropy niech szukaja sobie tego gazu I ropy I go wydobywaja,tylko nie metoda szczelinowania hydraulicznego (fracking) bo ta metoda jest tu problemem, nie gaz czy ropa.

Po ogloszeniu tej decyzji przez rzad francuski, Total – najwieksza narodowa firma francuska ktora miala ten gaz wydobywac, jej dyrektor powiedzial ze na dzien dzisiejszy nie ma innej metody wydobycia gazu lupkowego.

To samo dotyczy sie gazu ciasnego (tight gas) ktory jest poszukiwany przez firme Aurelian Oil and Gas w okolicach Poznania w tej chwili.

Kiedy wysyla sie dziennikarzy na kontrole lub na zbadanie sytuacji,ci dziennikarze musze wiedziec o co maja pytac I na czym ten preceder polega, inaczej takie artykuly sa po prostu mylace I szkodliwe dla ludzi, bo jeszcze bardziej sieja zmieszanie.

Dziennikarze sa nieprzygotowani do materialu ktory maja relacjonowac,natomiast firmy gazowe sa I wiedza w jaki sposob przekonywac wszystkich dookola.

Tak zawsze bylo I bedzie ze ludzi nie znajacych tematu zawsze bedzie mozna latwo przekonac do swoich nawet mylacych racji.

Firmy gazowe bardzo dobrze o tym wiedza, tu sie licza ich zyski,nie dobro I zdrowie polskiej ludnosci.

Niestety wszystkie materialy sa w jezyku angielskim I zeby sie z nimi zapoznac trzeba znac ten temat I jezyk techniczny, a w Polsce ci dziennikarze ktorzy robie te reportarze lub pisza na ten temat artykuly nie maja tak naprawde pojecia o co tu tak naprawde chodzi.

Taki dziennikarz jezeli juz nawet zna troche jezyk angielski to tylko byc moze cos prostego przeczytac, obejrzec byc moze jakis film po angielsku I to pewnie tylko kiedy wolno I wyraznie mowia,najlepiej z polskimi napisami dla pewnosci ze sie dobrze roumie, a gaz lupkowy to jest temat techniczy wymagajacy wiedzy w tym zakresie I znajomosci technicznego jezyka angielskiego

azeby sie z tym tema