Mieszkaniec Amsterdamu

Też mieszkam i w Salvadorze Br. Papierosy kosztują od 2.4reala za 3.5r ma się kent,malboro, camele itd . Ja wybieram opakowania bez grożby impotencji, okrutne są fotki raka gardła. Osobiście palę tytoń fuba za 1.8reala w bibułkach ryżowych za 1 real 50 szt. , albo tych przezroczystych uzywam mixując wkład miejscowy za 100real 50g- oczywiście jak się tam mieszka i zna BRAZYLIJSKI (tak portugalski to Wy turyści używacie) . Bieda kręci cygara z jasnych tytoni, szlugi kupuje się na sztuki po 20-40 centauros . W Holandii drogo , też te napisy czarne na paczkach tytoniu wielkie i w ciągu lat € podrożał tytoń co najmniej 200% . Ukrywa się to pomniejszając wagę paczek z tytoniem do skrętów. Palę małe rizla niebieskie tylko , lub wszystkie duże bibułki i miejscowy wkład. Tytoń często kupuję w Belgii, gdzie 180g Camel 14.10€. W Wawa jak wpadam do rodzino-znajomych Druma żółtego i silver smoking krótkie.

Jestem „fenomenem dopaminowym” i dzięki nikotynie+ THC mogę kontrolować ten alkaloid w mym ciele i mózgu. Abstynent alkoholowy.