dobra uwaga

pomysł aby politycy osobiście się zaangażowali udostępniając swoje tereny jest przekonujący. Ostatnio prezenter w telewizji zachorował na białaczkę, a znany był z tego że nie zgadzał się na zakaz sprzedaży warzyw z okolic Fukushimy, i osobiście je konsumował na antenie telewizyjnej. Miał tyle uczciwości że to w co wierzył realizował, sprawdzając na sobie. Może nasi liderzy też pójdą tym śladem i postawią na szali zdrowie swoje, swoich rodzin, oraz społeczności z którą przodkowie się zżyli przez dziesiątki lat, a w razie chorób nie omieszkają przyjść i porozmawiać o tym co myślą. Pamiętajmy także że obecnie mamy suszę, i zabieranie wody z obiegu, a wlewanie zanieczyszczonej, może spowodować naprawdę solidne spustoszenie.